WSPÓŁCZESNA WALKA MIĘDZY SNEM A TECHNOLOGIĄ

Walka o sen

Badania nad snem, przeprowadzone przez Tempur pokazują, że Brytyjczycy równie kochają sen i technologię. Jest to kraj, który w największym stopniu zmęczenie w pracy uzasadnia źle przespaną nocą. Skutkiem tego 8% respondentów opuściło przynajmniej jeden dzień w pracy w ciągu miesiąca z powodu przemęczenia. Być może drzemka przy wyłączonym telefonie komórkowym byłaby rozwiązaniem. Tylko 5% Brytyjczyków korzysta z krótkiego snu podczas dnia, podczas gdy w Japonii procent ludzi korzystających z dobrodziejstw drzemki wynosi 16%.

Nie jest nowością fakt, że rozwój technologii powoduje spustoszenie w sposobie w jakim śpimy. Wynalezienie ściec oraz silnego oświetlenia ulicznego zmienił wzorzec naszych zachowań. Ekrany telewizorów, komputerów i innych urządzeń mobilnych emitują niebieskie światło imitujące to naturalne. Efektem ubocznym jest oszukiwanie naszego mózgu, by przez dłuższy czas pozostawał obudzony.

Być może ratunkiem jest sama technologia – George Jijiashvili, analityk z dziedziny snu przedstawia oprogramowanie nazwane „f.lux”, które ogranicza ilość emitowanego niebieskiego światła i zastępuje je kolorem bursztynowym, który bardziej sprzyja zasypianiu.

Ilość gadżetów bez których nie potrafimy żyć stale rośnie. Trzech na czterech mężczyzn przed pójściem spać sprawdza swoją pocztę e-mail, natomiast 64% kobiet – portale społecznościowe, takie jak Facebook czy Instagram. Te urządzenia mają taki sam wpływ na nasze życie, jaki XVII wieku miało oświetlenie uliczne. „Każdy mówi, że nie używa swojego telefonu przed snem, ale bądźmy szczerzy – wiemy, że ma to na nas zły wpływ, a i tak to robimy”, mówi Jijiashvili. Istnieją narzędzia, które mogą pomóc nam zasnąć, ale nie zmienią naszych przyzwyczajeń. Obecnie niektóre firmy zbierają dane o naszych upodobaniach w kwestii spania – być może kiedyś informacje te pozwolą zaprojektować idealny cykl snu.